Oto wynik mojej… 8 godzin pracy w programie Adobe After Effects CS3. Pierwszy raz użyłem czegoś bardziej zaawansowanego niż – starczający do najprostszego montażu – Windows Movie Maker.
Sam program daje ogromne możliwości – brzmi jak reklama – ale jak to zwykle bywa z produktami Adobe – trzeba umieć z nich skorzystać. Mnogość opcji przyprawia o zawrót głowy… tylko… czemu nie działją skróty klawiszowe z 3dsmax’a? ;-)
A co to w ogóle jest? 10-cio sekundowa prezentacja ucznia klasy maturalnej, która ma się pojawić w czołówce nagrania (czy tam ogólnie w nagraniu) ze studniówki ;-) Jakość mizerna, ale w pełnym PAL’u wygląda o 3 nieba lepiej… *
Obawiam się tylko jednego… jak 30 osób zrobi swój kawałek, to po zmontowaniu tego wszystkiego przy różnych podkładach muzycznych nie da się oglądać...
* gdybym tak mógł jeszcze dodać dźwięk 5.1…
Wysłany: 24 stycznia 2008 o 00:26:27 | 1 komentarz | więcej
W poszukiwaniu zaginionego pilota…
W grudniu dostałem „w spadku„ (czyt. za darmo ) używany zestaw kina domowego Panasonic SA-DT110. Sprzęt ma już swoje lata (wyprokukowany w ~2003), ale spisuje się świetnie. Niestety nie ma róży bez kolców – w zestawie brakowało pilota zdalnego sterowania.
Poszukiwania zacząłem jak każdy szanujący się internauta – od Google :-). Udało mi się ustalić że do tego modelu wymagany jest pilot N2QAJB000078. Następnie kursor skierowałem na stronę polską stronę Panasonica by zapytać czy mają go na magazynie. Po kilku dniach dostałem odpowiedź:
(...) Uprzejmie informujemy, że w poniższej sprawie prosimy skontaktować się z autoryzowanym punktem serwisowym. (...)
Centrala odsyła mnie na prowincję? Niestety, olsztyński punkt serwisowy nie był w stanie sprowadzić mi pilota. Nie będę się kłócił. Ponownie wróciłem do Google. Wertując kolejne strony wyników natrafiłem na firmę która według-tego-jak-się-reklamuje byłaby w stanie sprowadzić mi brakującą część zestawu. Niestety cena – 150 zł + koszty przesyłki – czyli ostatecznie jakieś ~170 zł nie była dla mnie ani trochę atrakcyjna.
Doszedłem do wniosku że w Polsce niczego sensownego nie znajdę. Za granicą znalazłem tylko jedną aukcję używanego pilota na eBay’u z przed 3 lat. Aż ostatecznie zawitałem na stronę brytyjskiego sklepu Panasonica, a tam „N2QAJB000078 REMOTE CONTROL” w cenie ~ 10£ + przesyłka (13£) . 115zł? Sądziłem że całość zamknę w 100zł, ale 15 zł więcej? Nie będę skąpy ;-)
Ostatecznie dokonałem zakupu. Czy to był dobry wybór? Sądzę że tak. Poza tym pierwszy raz zapłaciłem za coś z góry i w dodatku swoją kartą kredytowa. Przyznaję – miałem pewne wątpliwości ale kto powiedział że będzie bezproblemowo? Podsumowując- gra warta świeczki. Przynajmniej teraz mogę wygodnie oglądać telewizję :)
Wysłany: 13 stycznia 2008 o 17:23:13 | 2 komentarze | więcej
W najbliższy piątek odbywa się kolejny etap Olimpiady Dialnet Masters. W związku z tym, że jest to poziom wojewódzki przysługuje mi i mojej drużynie 1 dzień zwolnienia z zajęć lekcyjnych by lepiej przygotować się do konkursu. Cóż, jest możliwość... trzeba korzystać ;-)
Niemniej jednak po pierwszym etapie okręgowym, widzę jak duży zakres wiedzy „idealny uczestnik” powinien posiadać. Mimo, że z technologiami internetowymi mam styczność od 5 – 6 lat, to jednak bez „cukierkowania” przyznam, iż na ok 20 % musiałem strzelać by wyrobić się w wyznaczonym czasie.
Właśnie się przekonałem na własnej skórze jak Google narzuca odgórny limit bodajże 2GB na ruch na skrzynce email… Jakimś cudem go przekroczyłem (sądziłem że nabiłem najwyżej 800mb – 1,2gb). Cóż... 24h bez dostępu do poczty via IMAP.
Muszę przyznać, że dzisiaj zostałem miło zaskoczony przez zespół Google. Polska wersja Readera? Nie spodziewałem się. Nie w walentynki ;-) W każdym razie nie spostrzegłbym się, gdyby nie w moim k800 (przez który notabene czytam część notek w wolnym czasie) nie pojawiły się inne (polskie) wpisy w historii Opery Mini.