Startup School - normalny dzień pracy...


... w klubie M25 gdzie pojawiło się kilka dodatkowych biurek i został zapewniony dostęp do internetu. Czyli wszystko czego potrzeba do pracy...

Jeszcze raz, gdzie?

Pracujemy w klubie M25 przy ul. Mińskiej 25 (tak, nazwa klubu adekwatna do adresu ;-) ).Na okres wakacji akademickich (lipiec - sierpień - wrzesień), M25 zostało zamienione w główną siedzibę Startup School 2009 – czyli pojawiło się 16 biurek dla max 32 osób i dla tyłu też jednostek wygodne krzesła ;-).


Moja rola?

Jestem programistą czy też osobą techniczną ;-) Mieszkam w akademiku Politechniki, a nie jak - większość uczestników SS – w hotelu. Z tego też powodu tracę codziennie 2x45 na dojazdy. Tak to niestety jest, jak się nie chce wyprowadzać z domu studenckiego (jak to brzmi... ) by przed 1.10 uniknąć dłuuugiej kolejki do kwaterunku


Zwykły dzień zaczyna się o...



  • 7:20 - pobudka z Hush - Fired Up w tle.

  • 8:00 - wyjœcie z akademika na Wołoskiej. (DS Żaczek)

  • 8:10 - dojazd tramwajem 10 / 17 / 33 do Centrum

  • 8:30 - jazda tramwajem 8 na Pragę ;-)

  • 9:30 - oficjalny początek dnia roboczego. W praktyce wygląda to tak, że ostatnie teamy meldują się dopiero przed 11 ;-) Osobiœcie pojawiam się ok 9:00 gdyż tak mi pasuje dojazd, a poza tym mam czas na przejrzenie zaległych RSSów, Dziennika i wypicie porannej herbaty. Jeżeli chodzi o samą pracę - Kreativ ma bardzo dobre informacje dot. tego kto, kiedy i ile pracuje, gdyż codziennie, przed rozpoczęciem pracy logujemy się do ich autorskiego systemu i klikamy w wielki guzik "Tak, jestem w M25" (PS. jest restrykcja na IP, więc z domu nie można sobie podbić lev.. statystyk ;-) )

  • 12:00 - 13:00 - 14:00 - w tych mniej więcej godzinach robimy sobie przerwę obiadową (naturalnie, nie trwa ona 180 minut, ale trzeba liczyć min 45 min ). W okolicy jest całkiem spora liczba różnego rodzaju lokali gastronomicznych. Tak oto do wyboru codziennie jest kabab, pierśœ z kurczaka, chińczyk, pizza (Dominium), catering z domowymi obiadkami typu schabowy z ziemniakami, mielony, kasza, czy kopytka (co do tych ostatnich nie mam 100% pewnoœśći czy są w ich repertuarze, bo w ciągu 2 m-cy udało mi się tylko raz na nie trafić ;-))

  • 16:30 - 17:00 o tej porze kończę swoje kodowanie. Powrót na Mokotów trochę trwa, do tego chęć przygotowania się do sesji wrześniowej spowodowała przymus nieco wcześœniejszego kończenia pracy.



Tydzień

O dziwo, 1 tydzień (czyli de facto 5 dni roboczych) to mało czasu ;-) Zwykle do œśrody wszystko idzie zgodnie z planem. Potem, z powodu "niepracującego" czwartku( który przeznaczony jest na szkolenia ) cały plan bierze w łeb, i w piątek trzeba szybko nadrabiać "stracony" czas.


Raz w tygodniu (wtorek lub piątek - nie ma na to reguły) musimy się wyspowiadać z tego co zostało wykonane, co planujemy na najbliższy okres (do tygodnia). Niestety, zwykle wygląda to tak, że Rafał najpierw słucha naszych koncepcji, po czym całoœść wywraca o 180 stopni i zmienia połowę funkcjonalnoœci. Na szczęœcie można z tym żyć i pracować o ile trzymamy się pierwotnej koncepcji ;-)


Projekt

Razem z Wojtkiem Latoszkiem pracujemy nad projektem o nazwie kodowej Wizzi. Nasz serwis pozwoli użytkownikowi pozbyć się wielu problemów jakie stwarza posiadanie dużej liczby klasycznych wizytówek. W końcu będzie on / ona mógł / mogła na pytanie "- Wizytówkę?", bez wahania odpowiedzieć "Nie, dziękuję, nie potrzebuję" ;-)


O dziwo, nasz serwis łączy w sobie dużo różnych technologi. Na chwilę obecną, tylko po stronie serwera współpracują ze sobą: Java, Flash, PHP i MySQL. I... tylko z MySQLa możemy w miarę bezproblemowo zrezygnować (tzn. migrować na inny silnik, bez straty jakiejkolwiek funkcjonalnoœci - nie oznacza że cały proces przebiegnie bez komplikacji)


Czy mamy jakieœ problemy? Naturalnie - nad designem i logiem Wojtek pracuje już chyba miesiąc i nie jest w stanie wypracować takiej koncepcji, która by się jemu, mi (mnie?) i Rafałowi spodobała. Ale... ja się nie znam, jestem przecież programistą ;-) Poza tym? Wszystko w najlepszym porządku...

Wysłany: 06 września 2009 o 22:08:54 | 1 komentarz | więcej